Łatwo można odgadnąć powód mojej nieobecności na blogu. Święta Wielkiej Nocy to wydarzenie powszechnie znane :) Dodatkowo przeze mnie i moją rodzinę obchodzone tak pieczołowicie jak te bożonarodzeniowe. Mnie Wielkanoc wydają się nawet ważniejsza i bardziej oczekiwana. Boże narodzenie zawsze przychodzi szybko, nie zdążę zauważyć jak minie cała jesień, zawsze bogata w nowe wydarzenia, rozpoczynająca nowy "sezon naukowy". Do Wielkanocy odliczam dłużej. Jest pozbawiona tej powagi wigilijnego wieczoru, lecz bardziej radosna i żywa. Nie będę licytować świąt, bo otwarcie przyznaje, że bez obu nie potrafiłabym odnaleźć się w porządku roku. Zbyt przesiąknięta jestem ich religijnością, atmosferą i zbyt przywiązana do rodzinnych spędów. jak co roku obiecywałam sobie produkcję dodatków wielkanocnych, przecież to bardzo dobra okazja do wymyślania pomysłowych ozdobnych akcesoriów. Nie wykonałam wszystkiego tak estetycznie jak to kiedyś sobie planowałam, głównie zachwycając się blogiem Sztuki niepoważnej, który śledzę już długi czas. Do wzdychania i po inspiracje odsyłam tam!
Z czystym sumieniem na czas świąt odkładam na bok prace do zrobienia na uczelnie, nie pozwalam sobie jednak na rezygnację z kulturalnego rozwoju ;) W dzisiejsze popołudnie powtórzyłam Wszystko jest iluminacją - film ciepły, zabawny i mądry. Już po pierwszym obejrzeniu zachwyciłam tą wydawałoby się lekką komedią dotykającą tak wielu problemów: rozliczenia się z przeszłością, wojną, prześladowaniem, uprzedzeniami i stereotypami, opowiadającą o kontaktach międzyludzkich, relacjach z bliskimi, o różnicach kulturowych i mentalnych między Zachodem a Wschodem. To wszystko wśród zachwycających pejzaży Ukrainy, z świetnie dobraną muzyką w tle. Akcja toczy się sprawnie, historia zaskakuje i wciąga, klimat czaruje. Dodatkowo, skłania do refleksji - może jednak wszystko jest iluminacją? :) Film zdecydowanie polecam.
Następne w kolejce to pozycje z listy "do nadrobienia" Django, Weekend z królem, Życie Pi. Do czytania dużo niedokładnie przeglądanych magazynów: Kino, Chimera, Kalejdoskop oraz w końcu okazyjnie zamówione Szkice piórkiem Andrzeja Bobkowskiego. A ja wszystkim życzę Radosnych Świąt!
odsyłam:











Wesołych Świąt ;)
OdpowiedzUsuńNo, no, no, przednia wyżerka.
OdpowiedzUsuńUwielbiam "Wszystko jest iluminacją"! A akurat tam na Filmwebie wisi moja "recenzja" tego filmu:) "Recenzja", bo z tego co pamiętam, trudno było dogodzić pani ją sprawdzającej...
Django! nawet ja widziałam :D rewelacyjny film.
OdpowiedzUsuńświęta u mnie nadzwyczaj pozytywne :D w ogóle ja myślę, że wszyscy popadli w paranoję przez 2w1: lany poniedziałek i 1 kwietnia :D koleżanka mnie wkręciła.