Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miszmasz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miszmasz. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 kwietnia 2014

elementarz projektanta, ciasta i wiosna






A chodniki i przechodnie parują ze szczęścia - że wiosna. :) Zdjęcia jeszcze łódzkie, dodane dawno do postów roboczych i zapomniane na trochę. Choć teraz w głowie mam przepisy i pierogi to napiszę tylko krótko, że odwiedziłam w tym tygodniu poznań, bo i ja dałam się złapać na tą piękną grafikę promującą Elementarz projektanta :) Bardzo mi się podobało i na pewno warto takie rzeczy popularyzować. Przecież to właśnie Spotkania z ludźmi z branży kształtują tą branżę właśnie. Tak mi się wydaje! Oprawa graficzna była super i dzięki temu miałam wrażenie, że na elementarzu już "warto być" choćby nie było się do końca pewnym co właściwie tam będzie. Ale to przecież pierwsza edycja, dwie dziewczyny, które same wymyśliły ideę i stworzyły wydarzenie od zera i to jest fantastyczne mimo wszystko. a moja koleżanka napisała relację na blogu naszego koła, można czytać!



sobota, 5 kwietnia 2014

Łódź, reanimacja!



Wyszukałam zdjęcia łodzi z przeciągu ostatnich kilku miesięcy. Myślę nad komentarzem: chciałabym jakoś je opisać, coś zauważyć. Przecież po coś publikuję, bardzo chce jakoś wyrazić mój stosunek do tej zaskakującej Łodzi. Problem w tym, że jestem w samym centrum wszystkich odkryć dotyczących tego miasta i z każdej strony dobiega głos już wypowiedziany i z każdym się zgadzam i nie zgadzam. 

czwartek, 3 kwietnia 2014

Piszę



Siedzę w pokoju, ciemno, pora szykować się spać. Lenistwo i znużenie jednak sprawia, że ciągle siedzę, powiedzmy, że zbieram myśli, lecz w rzeczywistości - tylko siedzę. Na biurku mój umysł rejestruje trzy nowe cienkopisy. Automatycznie z tyłu głowy zaczyna tupać dotychczas drepcząca myśl, o tym, żeby narysować jakieś grafiki. Potem znajduję rozwiązanie - żeby były to piktogramy dla Create Yourself, przecież już tak długo chciałam zmienić jego szatę. Wyciągam rękę po nie, wyciągam kartkę i zaczynam, parę plamek, kreski w różną stronę, ot tak intuicyjnie rysuje, tak jak pokieruje ręka. Potem zdjęcie, a potem parę chwil w ilustratorze, potem już dłuższy czas z wpisywaniem komend, hostingiem obrazków. Jeszcze zmienię tło, jeszcze nie ten kolor, nie ten tytuł. W końcu patrzę na efekt i jestem zadowolona. Otwieram poszczególne karty - sprawdzając czy działają. Czytam. Czytam. I tak zaczynam tęsknić za tym pisaniem. Tyle ostatnio się działo, a wszystko widzę jak ginie już w niepamięci. Brak czasu? Co za żenujący powód, tak jakbym nie miała czasu myśleć.

Tak zaczęłam pisać!
I piszę :)