Pisanie uzależnia. Naprawdę.
Zwłaszcza dla osoby, która w towarzyskich kręgach nie uchodzi za zbyt wygadaną, a skomplikowanych analiz nigdy nie udaje się jej wypowiedzieć do końca. Wykorzystywałam już chyba wszystkie dostępne możliwości twórcze w kwestii pisania, nigdy nie rezygnując też z tej najbezpieczniejszej formy zeszytu. W końcu 20 lat życia nie mogło tak przeminąć bez echa, zostawiam więc po sobie najwięcej myśli, ile potrafię.
Oczywiście cały czas zawzięcie studiuję wzornictwo, cierpię na brak czasu (i jedzenia), projektuję a potem oglądam filmy - piszę, kiedy mogę, jak nie piszę w skrócie będzie oznaczać to, że zajmuję się tym









O, jesteś przyjezdna! I jak Ci się w naszej Łodzi podoba? Dziękuję za zaobserwowanie bloga jednak nie wiem czy będę jeszcze na nim działać. Póki co zapraszam na Style side of the Moon na którym prawdopodobnie będą się pojawiać kolejne posty ;>
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Julia