środa, 20 lutego 2013

Azazel - trochę prozy kryminalnej


Nie od razu mogłam zabrać się do konstruowania jakiejkolwiek recenzji o tej książce. Dopiero drugiego dnia od przeczytania podejmuje próbę - a to wszystko przez zakończenie, którego w ogóle się nie spodziewałam. Pełno we mnie dziecięcych odruchów, uniemożliwiających mi surową, obiektywną ocenę jakiejś pozycji, kiedy ta za bardzo mnie rozemocjonuje. To takie karygodnie nieprofesjonalne:p


Na serię przygód Erasta Pietrowicza Fandorina autorstwa Borisa Akunina nie wpadłam przypadkiem. Książka została mi pożyczona z bardzo dobrymi recenzjami. Faktycznie Akunina dobrze się czyta. Historia osadzona w rosyjskich realiach końcówki XIX wieku przypominała mi krajobrazy z zapomnianej, a tak lubianej przeze mnie Zbrodni i kary. Przygody Fandorina zaciekawiają od początku. Toczą się tak płynnie jak historie o Sherlocku Holmesie, z tą różnicą, że Erast Pietrowicz w Azazelu to młody dwudziestolatek, dużo bliższy mi do wyobrażenia sobie niż poważny Sherlock. Historia  jest inteligentna, również na tyle zagadkowa, że rozwiązanie nie staje się od razu przewidywalne, nieustannie odkrywamy nowe fakty. Obiektywnie rzecz biorąc - same plusy. Subiektywnie natomiast - nie mogłam się pogodzić z zakończeniem, według mnie okropnie niepasującym i nierzeczywistym. Może jednak dzięki niemu mamy sięgnąć po następne części? Tak już jest z książkami wydawanymi w seriach - nigdy nie mogą się się naprawdę skończyć - a to już taka sama wada, jak i zaleta!


Chciałabym jeszcze zwrócić uwagę na okładkę. Jeszcze przed rozpoczęciem czytania Azazela wpadłam gdzieś na jakiejś "desingerskiej" ;) stronie na wywiad z Przemysławem Dąbrowskim, autorem okładki. Bardzo ciekawie opowiadał o swoich pomysłach, warsztacie pracy i światku wydawniczym. Niestety jak na złość nigdzie go nie znajduję. W każdym razie, ja oceniam okładkę bardzo pozytywnie. Ciekawy zabieg umieszczenia fragmentu i to z jednego z tych bardziej emocjonujących punktów w historii może wciągnąć od pierwszego spojrzenia. Ten sam zabieg jest wykorzystany na każdej okładce z serii z tego wydawnictwa, a wszystkie można je obie oglądać TUTAJ.

Teraz tymczasem siedzę nad Azazelem już spokojnie, kończąc powoli kawę i moje ferie. Czas wracać do Łodzi! :)


15 komentarzy:

  1. Po ,,Metrze 2033" zacząłem się interesować nowoczesną literaturą rosyjską, więc niewykluczone, że i z Akuninem się zapoznam :)
    Pozdrawiam, M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona nie jest taka nowoczesna, ale swoją drogą Rosja zmienia się bardzo powoli;p

      Usuń
  2. Akunina czytałam póki co tylko "Książkę dla dzieci" i powiem Ci szczerze, że miałam bardzo podobne odczucia do Twoich. Zastanawiam się na ile to charakterystyczny styl pisarza - te dziwne zakończenia ;)? Bądź co bądź - jakoś niezbyt mocno ciągnie mnie do kolejnych jego książek...

    OdpowiedzUsuń
  3. i znowu zaskakujesz mnie jakimś autorem, o którym nie miałam wcześniej pojęcia. łeh nieoczytana ja :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam o tej książce, ale nazwisko autora musiało mi się obić o uszy ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawa recenzja muszę przeczytać dziękuje..zapraszam
    http://ewefiu1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Również nie czytałam tej książki ;) podoba mi się jednak Twoje stwierdzenie o karygodnym nieprofesjonalizmie ;) ładnie ujęte!

    OdpowiedzUsuń
  7. okładka jest prosta ale wiele mówi o samej książce :)

    OdpowiedzUsuń
  8. brzmi ciekawie, lubię takie poczytne książki... zwłaszcza, że podobała mi się "Zbrodnia i kara" :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam w sumie i pierwszy raz w sumie o niej słyszę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Szczerze powiedziawszy nie miałam nigdy styczności z książkami, których akcja dzieje się w Rosji. Oczywiście oprócz "Zbrodni i kary", która mi się bardzo podobała! Więc zapisuję tą pozycję na listę "do przeczytania"!

    OdpowiedzUsuń
  11. Właśnie niedawno przesłuchałam piosenke Myslovitz z nowym wokalistą ,nie ma w sumie tragedii ale nie porwało mnie :)
    Masz rację co do tej codziennej nietolerancji,widoczna jest na każdym kroku.

    OdpowiedzUsuń
  12. I właśnie kupiłam tą książkę na all! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jejku ale to odpowiedzialność teraz, za to, czy będzie Ci się podobać, aż się przestraszyłam !:D

      Usuń
  13. A ja mam jakąś inną książkę Akunina. Aż muszę ją odkurzyć, bo tytuł mi uleciał.
    Azazel kusi już samym tytułem.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za każdy komentarz! Wszystkie uważnie czytam i jeśli tylko pozwala na to czas staram się na wszystkie odpowiadać:)