Kiedyś jeszcze za czasów nauki poskiego trafiło mi się zadanie zanalizować twórczość jednego z polskich współczesnych malarzy. Do wyboru było kilu wśród nich także Józef Czapski. Nie słyszałam o nim wcześniej, raczej z góry odrzuciłam jego "kandydaturę" do mojej pracy. Jednak po kilku nieudanych próbach analizy twórczości innych, poszukałam w internecie także o nim. Znalazłam nie obrazy, ale fragmenty jego dzienników Wyrwane Strony. Zaczęłam czytać i dopiero wtedy odkryłam malarstwo. To nie była dla niego sztuka dla sztuki, dla doskonalenia umiejętności. Malarstwo Czapskiego jest jak jego drugi dziennik, album fotograficzny z dni, z życia, z codzienności. Trafiłam na prezentacje w której cytowałam w niebezpiecznych aż ilościach Wyrwane Strony. Postanowiłam zespolić obraz i tekst i umieścić tutaj. Krótki rejestr kadrów z życia!
Po połączeniu z dramatyczną biografią Czapski staje się postacią co najmniej fascynującą. Jego twórczość literacka często bywa wyżej oceniana niż malarska. Istnieją one jednak
nierozdzielnie i wspólnie uczą odbiorcę spojrzenia, bystrego czujnego zobaczenia obok nas otoczenia, piękna krajobrazu, wreszcie – drugiego człowieka. Sztuka spojrzenia!
źródła polskieradio.pl http://kulturaonline.pl http://artyzm.com http://www.agraart.pl http://www.rosikonpress.com malarze.com www.culture.pl





















Bardzo interesujący post, myślę, że warto czytać, przede wszystkim ksiażki, nie tylko cytaty.
OdpowiedzUsuńWarto przenosić sie w ten inny wymiar i warto wyciągać nauki ze słów.
zgadzam się z @Maria P w 100%! :) szczerze mówiąc ujęła to świetnie, aż nie trzeba się wypowiadać ponownie na ten temat, tylko podpisać się pod jej komentarzem, hehe;)
UsuńO tak i na pewno warto patrzeć wieloaspektowo i korzystać z wielu źródeł. A książki to już podstawa wszystkiego :)
Usuńoo ja.. przez ten post przypomniało mi się o zadaniu domowym na polski o malarstwie :D dzięki ;p
OdpowiedzUsuńNie tylko sympatyczny, ale i mądry wpis. Jestem przekonany, że Czapski by się ucieszył.
OdpowiedzUsuń