niedziela, 10 lutego 2013

oldschool - pierwowzrozy a powroty w designu



Jakiś czas temu natknęłam się przypadkiem na wywiad z Łukaszem Zbieranowskim: Powstała nowa marka papiernicza, która stawia na oldschool. Projekt łódzkiego grafika Łukasza Zbieranowskiego to przede wszystkim designerskie zeszyty i notesy, jakby żywcem przeniesione z lat 70. Nieladaco ma propagować ręczną robotę i dobry design. Zeszyty są naprawdę bardzo fajnie zaprojektowane. Znalazłam je w zaopatrzeniu Pan Tu Nie Stał tutaj, no i na autorskiej stronie nieladaco.com. Zainspirowana nowym pomysłem postanowiłam odszukać dostępne w moim domu zeszyty i porównać ich nowoczesne odpowiedniki. Zeszytów znalazłam więcej niż się spodziewałam!

 









 


Porównując informacje o firmie Nieladaco odwzorowało je naprawdę wiernie. Oby więcej takich kreatywnych pomysłów. Niestety, te zeszyty obecne w sklepach Pan Tu Nie Stał, dostępne są w wymiarach jedynie 9x13 cm, pakowane w zestawy po 3 sztuki i w cenie 20zł. Czy kiedyś dożyjemy czasów że ładnie zaprojektowane rzeczy będą dostępne dla każdego jako produkty codziennego użytku a nie elitarne gadżety? Swoją drogą tak często odwiedzam internetowy Pan Tu Nie Stał, a nie dotarłam ciągle do sklepu na Piotrkowskiej. Ciągle pozostaje na mojej liście do koniecznego odwiedzenia!

3 komentarze:

  1. Te stare bruliony mają coś w sobie - muszę poszukać, czy gdzieś na strychu nie znajdę jakiś, choćby same okładki :)
    Pozdrawiam, M.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejku jakie zabytki, bo w sumie te stare bruliony można już tak nazwać, nie ma porównania do tych dzisiejszych kolorowych okładek:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętam te bruliony! Gdzieś na strychu mam ich pełno! :D

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za każdy komentarz! Wszystkie uważnie czytam i jeśli tylko pozwala na to czas staram się na wszystkie odpowiadać:)