czwartek, 7 marca 2013

Dizajn po studiach - projektowe refleksje i wątpliwości


Przedsiębiorczo zorganizowałam dzisiaj dzień. Mimo pogody, która popsuła się w tak nieoczekiwany sposób, dotarłam do łódzkiego ASP na wykład z przedstawicielami STGU. Stowarzyszenie śledzę na facebooku już od dawna na blogu już o nim wspominałam kilka razy - choćby w poście Projekt Roku, o konkursie, który organizują.


Spotkanie dzieliło się na trzy części. Pierwszą była opowieść o prowadzeniu własnej działalności gospodarczej i początkach w pracy projektanta na rynku, prowadzonej przez pochodzącego z Łodzi i kończącego łódzkie ASP Adama Lisa. W ciągu pięć lat stworzył własne studio, przeprowadzające identyfikacje wizualne dla film. Papaja studio działa w Krakowie, otrzymują zlecenia na rok do przodu. Z całej jego opowieści bił jasny przekaz, że Design jest wszędzie, a projektanci są coraz bardziej potrzebni. Ludzie przyzwyczajają się do dobrego designu, nieustannie korzystając z ładnie zaprojektowanych stron internetowych, po wszystkie aplikacje na iphonach i tabletach. Nieświadomi nie zauważają, że źle wyglądające banery, strony, gadżety, plakaty, ulotki - wszystko na co się składa identyfikacja wizualna, zaczyna razić w oczy. Analiza pracy projektanta bijąca z jego doświadczeń to wizja naprawdę zawodu z misją. A śledząc jego historię można naprawdę zapłonąć entuzjazmem do działania. Własności graficznego światka od kuchni.


Następna część wykładu to przemyślenia o biznesie w projektowaniu. Joanna Słysz mówiła o poprzeczce, którą trzeba podnieść sobie jak najwyżej, o zakazie pracy za darmo, zasadach pracy z klientem. Opowiadała bardzo krótko o takiej prostej przedsiębiorczości. Na koniec dopiero do głosu doszła Angelika Gromotka - ze Stowarzyszenia Twórców Grafiki Użytkowej. Nie zabrakło moich ulubionych projektów STGU takich jak projekt identyfikacji dla Bibliotek.  Wykład odebrałam bardzo pozytywnie. Po raz kolejny można odkryć, że kluczem do dobrych wystąpień jest jedynie zafascynowanie prezentującego tematem, o którym opowiada!

Starałam się zarejestrować jak najwięcej informacji, czerpać zapał i inspiracje. Działa to jednak także w drugą stronę, uświadamiając jak mało potrafię. Dzisiejszy wykład wywołał też powrót do pytania o właściwą drogę kształcenia. Jak Wzornictwo na politechnicznej uczelni odpowiada temu na artystycznej? Jak można je porównać, jakie mają ze sobą szanse? Wg powszechnej opinii Politechnika Łódzkiej daje więcej możliwości pracy, techniczne wykształcenia stawia Cię wyżej, masz być bardziej szanowany w środowisku. W końcu jest czwartą uczelnią w Polsce. Ma też wykluczyć wpadki w postaci projektów absurdalnych, niemożliwych do zrealizowania. Sama słyszałam anegdoty o magister Projektowania ubioru z ASP, która zasiadła do maszyny do szycia od strony silnika. Po prostu nie potrzebowała kontaktu z szyciem, będąc artystką projektantką. Na Politechnice takie możliwości są wykluczane. Znajomość technicznej strony to nasza baza. Lecz z drugiej strony - jak mamy projektować na wyższym poziomie mając te godziny projektowania ogromnie okrojone - kosztem dużo mniej potrzebnego materiałoznawstwa  technologi materiałowych, wytrzymałości materiałów, chemii i fizyki? W zawodzie grafika najważniejsza jest praktyka, a gdy rówieśnicy z ASP tworzą swoje projekty, Politechnika pisze sprawozdania z laboratoriów. Mam wiele wątpliwości co do tej specyfiki doboru programu. Pytanie o wybór uczelni to chyba pierwszy największy dylemat w życiu. A może wszystko zależy od naszej postawy?

Plakat autorstwa Papaja Studio umieszczony  tutaj  
Zdjęcie autorstwa  Jakub Bielicki tutaj

7 komentarzy:

  1. Ciągle się zastanawiam co ze sobą zrobić, czy jest sens pchać się w grafikę komputerową jeśli talentu artystycznego nie mam... życieee! miałeś być prostsze!

    OdpowiedzUsuń
  2. lubię takie spotkania :) można się nieźle zainspirować.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dziękuję za wizytę i miłe słowa :)

    A co do posta - niesamowicie podbają mi się tematyki takich spotkań. Jakiś czas temu coś podobnego zostało przeprowadzone w Gdańsku i wiele z tego wyniosłam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy w czymś takim nie brałam udziału, ale to może być ciekawe doświadczenie :) Fajnie że o tym napisałaś :) W wolnej chwili zapraszam do mnie na http://ourloveourpassion.blogspot.com :) Zachęcam też do udziału w rozdaniu, w którym możesz wygrać piękne wisiorki :) Super blog, chętnie wpadnę tu jeszcze nie raz, pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Ps. Piękny, twórczy nagłówek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie spotkania, wykłady są bardzo inspirujące. Otwierają nowe konteksty interpretacyjne, generują nowe myśli. Ale to dobrze, dla mnie to zawsze coś pozytywnego.
    Co do wzornictwa - może rzeczywiście lepiej znać podstawy techniczne. Jeśli jesteś kreatywna, a jesteś!, to na pewno okrojone godziny projektowania nie przeszkodzą Ci w tworzeniu świetnych prac i pomysłów.

    OdpowiedzUsuń
  7. jaka szkoda że nie mogłam iść na ten wykład! :(

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za każdy komentarz! Wszystkie uważnie czytam i jeśli tylko pozwala na to czas staram się na wszystkie odpowiadać:)